Skąd się biorą obfite pośladki?

 

 

Lato zbliża się wielkimi krokami. Myślami już jesteśmy nad jeziorem czy morzem w towarzystwie przyjaciół. Ten sielankowy obrazek niszczy jednak konieczność ubrania na siebie stroju kąpielowego i pokazania naszej pupy, która jakimś dziwnym zrządzeniem losu nieco urosła przez zimę. Jak do tego doszło?

Oczywiście pierwsze, co przychodzi Ci do głowy to zła dieta. Wypominasz sobie te wszystkie czekoladki i ciastka zjedzone wieczorami przed telewizorem. Jest to rzeczywiście jeden z powodów, ale nie jedyny. Głównym powodem tyciem w okolicach ud i pośladów jest siedzący tryb życia. W wyniku długotrwałego siedzenia mięśnie dolnych partii ciała ulegają zmniejszeniu a w ich miejsce pojawia się tkanka tłuszczowa. Jest to odpowiedź organizmu na nacisk spowodowany przez długotrwałe przebywanie w pozycji siedzącej. Badania dowodzą, że gdy mięśnie są nieaktywne komórki tłuszczowe rozwijają się jeszcze szybciej tworząc coraz to grubsze warstwy bez względy na to dietę, jaką stosujemy. Siedzący tryb pracy może mieć także negatywny wpływ na długość naszego życia. Według badani australijskich naukowców osoby, które spędzają 11 godzin w ciągu dnia siedząc mają 40% więcej szans, że umrą w ciągu najbliższych 3 lat niż osoby siedzące dziennie mniej niż 4 godziny.

Jak więc sobie radzić w tej sytuacji? Odpowiedź nie będzie odkrywcza, trzeba jak najwięcej się ruszać. Najlepszym rozwiązaniem będą regularne ćwiczenia w klubie fitness lub wizyta na siłowni. Jeśli jednak nie możemy sobie na to pozwolić postarajmy się zmienić nasze nawyki. Codzienny 30 minutowy spacer np. po pracy również może mieć zbawienny wpływ dla naszego zdrowia i sylwetki. Najważniejsza jest systematyczność i wplatane w codzienne zajęcia aktywności fizycznej. Schody zamiast windy, spacer zamiast auta czy częstsze porządki w domu, zapracowanym pozwolą zwalczyć nadmiar tłuszczu na udach i pośladkach.

 


Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *