iPhone 5 – miało być lepiej, a jest…

iphoneBez wątpienia świat czekał na nowy telefon iPhone 5. Miło być lepiej, szybciej i wygodniej. Niestety po konferencji, na której zostało zaprezentowane nowe dziecko firmy Apple, pojawiło się wiele negatywnych opinii.

Przede wszystkim strona wizualna nie jest niczym zaskakującym. Pojawiły się głosy, że to wydłużona wersja iPhone 4. Oba produkty są niemal identyczne. Amerykański dziennikarz Jimmy Kimmel postanowił zakpić sobie z twórców (i użytkowników zarazem) i na ulicach Nowego Jorku, dzień po premierze, pytał się przechodniów jak podoba im się najnowsze urządzenie. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że wizualnie telefon jest lepszy, ekran jaśniejszy, natomiast jego obsługa jest szybsza. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że został im pokazany? iPhone4.

Oczywiście musiało też dojść do wyśmiania ze strony internautów. W sieci od razu pojawiły się wizerunki postaci ze Star Wars, które zamiast świetlnego miecza wojują iPhon?em 20. Inne zaś przedstawiają użytkowników iPhona jako osoby, które nie zastanawiają nad sensem posiadania niemal identycznego urządzenia, chcą jedynie posiąść każdą nowość Apple.

Jednak nie tylko wygląd zawiódł. Apple zapowiedziało, że mapy, które będą wgrane w iPhona, będą rewolucyjne. Okazuje się, że rewolucji nie ma, a co więcej jest sporo błędów. Niektóre ścieżki rowerowe prowadzą przez jeziora i rzeki lub są pokazane na mapie telefonu, jednak w rzeczywistości nie istnieją. iPhone potrafi pokazać lokalizację fastfooda, który np. znajduje się w zabytkowym budynku. Zdarza się też, że niektóre pola farmerskie oznaczane są jako lotniska.

Oczywiście Apple udaje, że nic się nie stało, ale bez wątpienia nad nowym produktem będą musieli popracować trochę dłużej.


Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *