Nie zamknęli dachu – mecz został odwołany

stadion narodowyBez wątpienia cały wczorajszy dzień był podyktowany meczem Polska- Anglia. Już od rana w telewizji i radiu spekulowano czy uda się nam, po raz pierwszy od 39 lat pokonać Anglików. Nikt chyba się jednak nie spodziewał, że sprawy przybiorą zupełnie inny obrót.

Można powiedzieć, że pogoda przed meczem się przygotowała, ponieważ była typowo angielska. Niestety organizatorzy nie zareagowali na czas i nie zamknęli dachu stadionu. W wyniku silnego deszczu, murawa została zalana. Kibice zarówno na stadionie jak i przed telewizorami bardzo długo czekali na decyzję, czy mecz w ogóle się odbędzie. W końcu po kilkudziesięciu minutach oszacowano, że murawa niemal tonie w licznych kałużach. Granie w takich warunkach jest po prostu niemożliwe.

Oczywiście gdy tylko ogłoszono decyzję, od razu zaczęto snuć teorie spiskowe. Angielscy komentatorzy uznali, że to element taktyki polskiego zespołu. Polscy kibice natomiast szukali winnego i nie trzeba było go długo szukać. Jednogłośnie orzekli iż PZPN podjął nieprawidłową decyzję, ponieważ od dawna zapowiadano, że we wtorek będzie padał deszcz. Rzeczniczka na konferencji (nie)pomeczowej wyznała, że decyzja o niezamkniętym dachu zapadła dzień wcześniej za porozumieniem obu drużyn, które jednogłośnie orzekły, że nie chcą grać przy zamkniętym dachu. Jednak gdy na następny dzień spadł deszcz, jego zamknięcie było już niemożliwe, bo? padał deszcz. Procedury mówią o tym, że jego zamknięcie jest możliwe tylko wtedy, gdy deszczu nie ma. Zakazane jest także zamykanie go, gry na trybunach są kibice.

Informacja o wczorajszym meczu po prostu zdominowała dzisiejsze media. Internauci przestrzegają się w wymyślaniu coraz to śmieszniejszych haseł i grafik związanych z tym wydarzeniem. ?Stadion Narodowy ? największe wiadro świata?, ?Wyczuwam deszcz, bo dach?, ?Na bramce zamiast Tytonia, od dziś stoi Otylia?, ?Basen Narodowy? ? to tylko kilka przykładów.

Chociaż sytuacja wydaje się być komiczna, naprawdę taka nie jest. Wielu kibiców było rozżalonych odwołaniem meczu. Niektórzy przyjeżdżali do Warszawy z innych miast, mieli zarezewowane bilety powrotne. Również Anglicy nie byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Twierdzą, że to niedorzeczne mając dach i nie zamykać go, gdy pada deszcz. Nietrudno się z nimi zgodzić. Warto jednak wspomnieć, że stadion Wembley dachu nie ma w ogóle. A raczej ma go tylko trochę ? obejmuje on jedynie trybuny, natomiast na środku znajduje się dziura wielkości? boiska.

Organizatorzy przenieśli mecz na dzień dzisiejszy. Rozpocznie się o godzinie 17.00. Bilety z wczoraj obowiązują normalnie. Mamy nadzieję, że będzie bardziej ekscytujący niż wczorajsze popisy dwóch polskich kibiców, którzy na zalanej murawie, bawili się z ochroną w kotka i myszkę.

Trzeba mieć nadzieję, że cała ta sytuacja nauczy czegoś PZPN. W końcu Narodowy jest jednym z najdroższych stadionów w Europie.


Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *